Po tylu próbach i oczekiwaniach w końcu się udało!!!
Moim noworocznym postanowieniem było zajście w ciążę, jeśli miało by się to nie udać to miałam zgubić sporo kilogramów i zadbać o siebie.
W styczniu pełna nadziei czekałam na miesiączkę, kiedy tylko spóźniła się jeden dzień zrobiłam test (14.01.2012) pokazały się dwie kreseczki ale jedna z
Chyba dopadła mnie jesienna depresja...
A może to samotność mnie tak dobija...
Nie chce mi się rano wstawać z łóżka, nie chce mi się ubierać, czesać, a tym bardziej wychodzić z domu.
Po nocach nie mogę spać, kotłuję się do późna...
Straszna melancholia...
Nastrój też nie jest najlepszy, i te bóle głowy...
Zwariować można...
Nie
...Tęsknota....
Mój mąż wyjechał w nocy z piątku na sobotę. Odwiozłam go na pociąg. Całą drogę do domu płakałam... Jechałam bardzo wolno, w końcu była 2 w nocy i mróz a większość drogi prowadziła przez las. Poz tym łzy wcale nie pomagają się skupić na jeździe...
Tęsknię i to bardzo. Całą sobotę przesiedziałam w domu w piżamie. Nie zrobiłam nic!
czytaj więcej lub Głosuj (1) Nie chcę się zbytnio nakręcać. Do wiarygodnego wyniku testu zostało mi jeszcze minimum 5 dni... Ciężko mi wytrzymać tyle czasu... Najchętniej już teraz pobiegła bym do łazienki i sprawdziła czy tym razem się udało... Szczerze mówiąc jestem w 97% przekonana, że nie. I chodź pragnę tego dziecka jak niczego innego na świecie, to jakoś nie specjalnie Dzisiejszy dzień był bardzo udany... Synuś mnie wykończył, byliśmy nad rzeką porzucać kamienie, pół dnia spędziliśmy na placu zabaw, a potem gotowanie obiadku dla męża... Jeszcze jest dość wcześnie ale moje chłopaki już śpią a ja tak sobie siedzę z laptopem na kolanach i rozmyślam... Cały czas w głowie tli mi się jedno pytanie: "Udało... Czasami sama siebie nie rozumiem... Raz czegoś chcę i pragnę jak niczego innego na świecie a za chwilę tego nie chcę.... Raz mnie coś cieszy, jestem najszczęśliwszą osobą na świecie, a za chwilę płaczę z rozpaczy... To jakaś masakra... Tak samo jest z obiadami u mojej mamy. Chodzimy tam pomimo tego iż wiem że będę się denerwowała... Wciąż Dziś HALLOWEEN, od samego rana sporo zajęć :) Tradycyjnie dzień rozpoczynam od kawy z dużą ilością mleka i sprawdzeniu swojej skrzynki e-mail. Potem przygotowanie do Halloween.... Wraz z synkiem zajęliśmy się dyniami ( mogła bym napisać raczeń dyńkami bo to bardzo małe dynie )... Potem spacer gdyż pogoda dziś jest niesamowita.. Słońce świeci, Od jakiegoś czasu wciąż mam to dziwne uczucie aby znów tulić maleństwo w ramionach. Strasznie chciała bym mieć drugie dziecko. Mój synuś skończył dwa latka więc spokojnie mogli byśmy postarać się o drugie. Mąż jest tego samego zdania. W związku z tym kupiłam testy owulacyjne. Od czwartku nic innego nie robię jak sprawdzam kiedy owa owulacja
TEST CIĄŻOWY... ODLICZANIE
czytaj więcej lub Głosuj (1)
Ciąża? Chyba jednak nie... :(
czytaj więcej lub Głosuj (1)
czytaj więcej lub Głosuj (1)
Halloween!!!
czytaj więcej lub Głosuj (1)
Wykorzystany...
czytaj więcej lub Głosuj (1)